środa, 23 sierpnia 2017

Moje wiersze

 Kiedyś…
Kiedyś chciałam pisać wiersze...
Nie wiedziałam, o czym.
Może o miłości pierwszej,
po której wypłakałam oczy?

Może o zachodzie słońca,
o śpiewie ptaków na drzewie?
O czym można pisać wiersze?
Niestety, nadal nie wiem.


Zauroczenie
Przyszła zwyczajnie, nieoczekiwana,
Błysnęła blaskiem jak wschodzące słońce,
Które promienie swe rozprasza z rana,
Tak jak jej włosy wśród rosy błyszczące.

I tym porankiem dzień został skończony,
W sercu zostały ogniem tkane zorze,
Wraz z nocą przyszły widma i demony,
Od których pamięć ognać się nie może.



Czasie mój...
Czasie mój, nie biegnij tak szybko,
zwolnij trochę i pozwól mi jeszcze
zachwycić się pięknem przyrody,
srebrną rosą i wiosennym deszczem.
W gonitwie myśli wspominam często
dzieciństwo i młodość na łonie natury,
kiedy zbierałam jesienne liście,
gdy w sadzie uczyłam się do matury.
A teraz życie nam szybko ucieka,
nie mamy czasu rozejrzeć się dookoła,
a świat wyciąga ręce do człowieka
i "Zatrzymaj się na chwilę" - do nas woła.


Nie biegnij tak...
Nie biegnij tak przed siebie,
zatrzymaj się na chwilę.
Spójrz na obłoki na niebie,
na kolorowe motyle.
Usiądź wśród traw i zboża,
zachwyć się kroplą rosy,
popatrz na bezkres morza,
posłuchaj serca głosu.


Wspomnienie
Widzę jeszcze te ścieżki w parku
wydeptane małymi stopami,
to były nasze miejsca
codziennych zabaw z kolegami.
Tutaj śpiewały nam ptaki
od wczesnego poranka,
wiosną kwitły zawilce,
pachniały fiołki i macierzanka.
Drzewa kusiły swym cieniem,
podczas zabaw było tu raźniej,
a ruiny starego pałacu
pobudzały naszą wyobraźnię.
Te drzewa szumiały naszym przodkom,
którzy też mieli swoje marzenia.
I choć tyle lat już minęło,
nasz park niewiele się zmienia.
Zawsze będzie nam bliski,
chociaż los daleko nas rzuci.
Obraz miejsc naszego dzieciństwa
jeszcze nieraz do nas powróci.


Moje myśli
Codzienne troski i zmartwienia
naszemu życiu nadają sens.
Szczęścia nie zrozumiemy bez cierpienia
i każdy człowiek o tym wie.
Każdy ma przecież swoje marzenia,
które nie zawsze spełniają się.
Co to za życie bez pragnienia,
by lepsze były nasze dni?
Radość ze smutkiem się przeplata
i tak niestety już musi być.
Mijają znów kolejne lata,
a my wciąż nie wiemy, jak żyć.


Przemijanie
Kolejny dzień odszedł w niebyt
i nie wiemy, jaki los go czeka.
Czy ktoś go utrwalił, by nie zapomnieć
chwil przeżytych obok drugiego człowieka?
Może dla kogoś ten dzień był szczęśliwy,
bo się spełniły jego marzenia,
a ktoś inny wypił czarę goryczy
i będzie miał smutne wspomnienia.
Każdy dzień co innego nam daje.
Smutek chodzi pod rękę z radością,
lecz pamiętaj, że ważne jest,
by życie swe przeżyć z godnością.


Niepokój
Znów niepokój obudził mnie w nocy
i wyrwał z objęć Morfeusza.
zbudziła się moja tęsknota,
przez którą płacze ma dusza.
Bo ciągle wracają do mnie pytania:
Dlaczego nam się nie udało?
Czy nie mam prawa do kochania?
Czy mego uczucia było za mało?
Dziś nie otrzymam na nie odpowiedzi,
wiem, że nie spełniły się moje marzenia.
Nie będę płakać, że się skończyło,
gdyż pozostały mi piękne wspomnienia.


Romantycznie?
Zasłuchana w śpiew słowika
Przypominam młode lata,
Gdy szukałam swojej gwiazdy,
A ziemia tonęła w kwiatach.

Upojona bzu zapachem
Myślę o swojej młodości,
Która tak szybko minęła
I odeszła do przeszłości.

Zapatrzona w górskie szczyty
Podziwiam uroki Tatr.
Wspomnienia pierwszych wycieczek
Przywiał mi łagodny wiatr.

Zamyślona nad swym losem
Nie słyszę muzyki deszczu,
Nie poszłam za serca głosem,
Czy spotkam cię kiedyś jeszcze?

Spacerując wśród jabłoni
Znów zaczynam marzyć…
Nie pamiętam twoich dłoni
Ani rysów twarzy.